Mieszkańcy Zielonej Góry są zszokowani. Jaki człowiek barbarzyńsko morduje jeże. Pierwszego z nich podpalił, a kolejne otruł. Jeże umierały w cierpieniach. Policja już szuka sprawcy.

Wszystko zaczęło się od tego, że mieszkanka Zielonej Góry znalazła 9 martwych jeży przy ul Zamoyskiego. Wszystkie leżały w rzędzie obok siebie. Część z nich ma otwarte pyszczki, co sugeruje, że umierały w cierpieniach. Dokładna przyczyna śmierci będzie ustalana dopiero, podczas sekcji zwłok.

Jeże, to samotniki , więc znalezienie ich kilku nieżywych w jednym miejscu, to niespotykana sprawa. Ktoś kto je zabił musiał zadać sobie bardzo dużo trudu, aby je wytropić, pozbawić życia i zanieść w jedno miejsce – mówi Katarzyna Burak, która od kilku lat pomaga małym zwierzakom.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Wpisz swoje imię tutaj